Jelitczyk

Władysław I, małego wzrostu (stąd przydomki: Łokieć, Łokietek), był może bardziej fortunnym i znaczącym władcą niż jego syn. Okazał się tym Piastem, który nie tylko ponownie założył koronę królewską (zaraz po Przemysławie II), ale też utrzymał ją i mógł przekazać swemu synowi, właśnie Kazimierzowi III Wielkiemu. Wkrótce też pojawiła się idea Korony Polskiej, oznaczająca jedność państwa świadomego swej tożsamości. Do dziś korona owa zwieńcza Orła Polskiego.

Był Łokietek pierwszym, który nawiązał na pokolenia skuteczne przymierze z Węgrami. Umiał utrzymać Wawel i w efekcie Kraków przeciwko uzurpatorom zewnętrznym i wewnętrznym. Został też pierwszym władcą, pochowanym na Wawelu.

Żona króla, Jadwiga Kaliska, została pochowana w Starym Sączu, w klasztorze klarysek.

Z czasów Władysława Łokietka pochodzi jeden z najstarszych herbów polskich: herb Jelita. Możemy go oglądać w jednej z sal Zamku w Lubowni, gdyż herbem tym pieczętował się ród Zamoyskich, późnych właścicieli Zamku. Dziś jednak herb ten chcemy wspomnieć z innej przyczyny: do herbu Jelita należał Wielki Polak, Ryszard Kaczorowski, ostatni Prezydent II Rzeczypospolitej, honorowy obywatel wielu miast, wśród nich: Częstochowy, Gdańska, Krakowa, Nowego Sącza, Warszawy, Zakopanego.

22 grudnia 1990 roku złożył urząd Prezydenta na ręce Lecha Wałęsy, pierwszego Prezydenta III Rzeczypospolitej.

Ryszard Kaczorowski był Rycerzem Krzyża Wielkiego brytyjskiego Orderu św. Michała i św. Jerzego. Odznaczony Krzyżem i Wielką Wstęgą Orderu Orła Białego, Orderem Odrodzenia Polski, Krzyżem Monte Cassino i innymi orderami i medalami. Jego życiorys – harcerza, zesłańca, żołnierza, emigranta – stał się dziś powszechnie znany.

Do takich ludzi szczególne odniesienie mają słowa Norwida:

…gdy życia koniec szepce do początku:
„nie stargam Cię ja – nie! – Ja… u-wydatnię!…”

Prawdziwie, śmierć Ryszarda Kaczorowskiego dopełniła jego życie.

13.05.2010