Oczywistość

1.

Człowiek poszedł na łąkę
były tam małe kopczyki
trawa nie bardzo wysoka
nie zielono nie biesko

2.

Bokiem czas umykał
człowiek oddech wstrzymywał
nie dało się tak długo
obietnice ucichły

3.

Szedłem wąską ulicą
nic nie stało naprzeciw
piętę sobie otarłem
mówili może zawróć

4.

Maślane światło wieczoru
płynęło tu i tam
człowiek skręcił na lewo
widział że jest sam

5.

Posuwał się za człowiekiem
niedźwiedź a może kret
przechodzień sobie pomyślał:
ten go dopadnie wnet

6.

Byłem dziś niespokojny
ktoś odkrył moją słabość
to wszystko było na pokaz
klown przewracał się w cyrku

7.

Ona stała nad miastem
to był wyrok na ciebie
mogłeś jeszcze uciekać
ktoś zadzwonił kluczami

8.

Błysk. Liczyłem do siedmiu
tylu ich się zbiegło
to wcale nie było miłe
poszło o drobną rzecz

9.

Człowiek wyszedł na umór
był tam trzy dni na pewno
gdy wrócił już jej nie widział
zresztą którędy patrzeć

10.

Bułka z masłem i plaster
sera typu gruyère
kto zadaje tę ranę
kto się za ciebie modli

11.

Stary bilet z napisem
w jakimś znanym języku
to musiało być wczoraj
człowiek nic nie pamięta

12.

Nie pamiętam – powiedział
potem długo się dziwił
że tylu biło brawo
w ciszy cyrku czy domu

13.

Rzeczy stały jak wczoraj
no może trochę ciaśniej
lekki ból tutaj z boku
kilka czerwonych kropel

14.

Eli, Eli – wyszeptał
jeszcze dodał słów parę
wiatr uderzył w firankę
gdzieś tu była pogarda

15.

Łyżki noże widelce
samo przecież się nie zje
kto to wszystko pozmywa
tymczasem grają w oczko

16.

Ona przeszła gdzieś bokiem
to nie było uczciwe
nie wiedział co ma myśleć
ale czy myśleć musiał

17.

Noc i dzień i noc znowu
jak te ptaki furkocą
kto mnie dzisiaj obroni
nikt – oznajmił głos kosa

18.

Kret i niedźwiedź tańczyły
na samym środku placu
nikt nie widział nie szydził
przyszło a potem poszło

19.

Kiedy nóż się wyjmuje
to wtedy tryska krew
człowiek to nieraz widział
teraz już wiedział

Witold Kaliński, 4.04.2018